FANDOM


Exodus na widok Brakiela w drzwiach natychmiast wstał, wziął do ręki księgę i z zimnym wyrazem twarzy podszedł do niego. Bez słowa wręczył ja Kapelanowi i z powrotem wrócił do swojego biurka.

- Exodusie...

- Tak? - zapytał zdenerwowany Kronikarz

- Uznałem, że ta księga może być bezpieczna w tylko jednym miejscu, a mianowicie tutaj.

- Czy to są jakieś żarty Brakielu?

- Nie, ale pozwól ją tu przechować na kilka dni, aż wrócę z misji. To by była by wielka przysługa z twojej strony.

- Na Imeratora, Barakielu z jakiego ty genoziarna pochodzisz? - zaśmiał się Exodus - Pewnie z jakiegoś niezdecydowanego niedołęgi. Dobrze, zrobię to tylko ze względu na naszą braterską przyjaźń.

Barakiel kiwnął głową i położył ostrożnie księgę na małej półce i zamknął za sobą wrota do komnaty. Zrzut na Xoes IV miał nadejść za dwa następne terrańskie dni. Przez ten czas musiał zorganizować i przygotować uzbrojenie, ludzi, oraz plan działania. W tym celu miał się spotkać z Mistrzem IV kompani Gideonem w swojej komnacie, do której właśnie wszedł Gideon i wtedy ujrzał Brakiela siedzącego na swoim kamiennym siedzisku(?). Na stole leżało kilka planów planety i map terenu na którym przyjdzie jeśli będzie taka potrzeba walczyć.

- Proszę usiądź Gideonie. - a ten podszedł i usiadł. - Jakie siły będziemy mieć do dyspozycji Mistrzu?

- Większość mojej Kompani jest obecnie wolna od walki więc będę mógł przydzielić nam sporą jej część. - z twarzy Gideona jak u wszystkich Mrocznych Aniołów nie można było odczytać jakichkolwiek emocji, tylko zimne i kamienne spojrzenia. - Uznałem znając moich ludzi najlepiej, że w misji udział wezmą trzy drużyny taktyczne, jedna drużyna szturmowa, dwa pięcioosobowe zwiadowcze odziały operacyjne dziesiątej kompani, drednot Bogoxi, transportowiec Razorback dla nas i mojej świty, przydzielono nam również jeden oddział Terminatorów Skrzydła Śmierci.

- A mamy jakieś informacje na temat naszego przeciwnika? - zapytał Brakiel stukając palcami zbroi o swój crozius nie odrywając wzroku od Gideona.

- Raporty Imperialnej Armii donoszą, że mamy do czynienia z Mrocznymi Eldarami - ból Kapelana w piersi powrócił na wieść o Mrocznych Eldarach - Mówią one, iż jest to nie więcej niż setka Xenos z lekkimi pojazdami antygrawitacyjnymi. Raporty mówią również, że mają pod swoją kontrolą jakąś olbrzymią szpetną bestie. Ci Xenos od lat najechiwali tą małą planetę, aż cała populacja, albo się ewakułowała, albo zginęła. W taki m razie pozwól bracie, że przedstawię tobie mój plan działania.

- Proszę bardzo Gideonie. - Brakiel poprosił Gideona by ten przedstawił mu plan działania.

Mistrz Kompani rozłożył na stole przewidywany teren lądowania.

- Jako pierwsze wylądują drużyny zwiadowcze, ich zadaniem będzie zabezpieczenie, oraz infliltracja obszaru w promieniu 5 kilometrów od miejsca lądowania, oni zostaną zrzuceni kapsułą desantową, thunderhawk może robić zbyt wiele hałasu. Druga faza lądowania odbędzie się trzy godziny po zrzucie zwiadowców. W skład głównych sił będą wchodzić drużyny taktyczne, drużyna szturmowa, Gideon, twoja osoba oraz moi weterani i do tego Razorback. Jako rezerwy ustanowię drużynę Skrzydła Śmierci, oraz drenota Bogoxa. Nie długo po drugiej fazie wyruszymy rozprawić się tymi Xenosami, a na przedzie wojsk o terenie będą nas informować zwiadowcy. W razie nie powodzenia misji ewakułować nas będą dwa thunderhawk'i.

Kap

.