FANDOM


Sierżant Konrad Tamar
Walka 1
dowodził trzema plutonami gwardii pokładowej. Zwykle jego żołnierze mieli za zadanie patrolować pokłady okrętu szukając jakichkolwiek oznak buntu. Czysta rutyna. Jednak teraz co miał robić nie było monotonnym okresem jego służby na tym statku. To miała być walka o jego życie i innych ludzi na tym okręcie. Jego plutony zostały rozmieszczone w hangarze, mieli odeprzeć pierwszy atak. Rozmieścił ciężkie karabiny maszynowe i działo laserowe oraz rozkazał by utworzyć jakieś osłony dla żołnierzy. Długie minuty czekali w pełnej gotowości na atak, gdy nagle w bramę przez którą zwykle wlatują myśliwce wbiły się ostrza energetyczne. Zaczęły ciąć otwór średnicy około sześciu metrów.

- Utrzymać pozycję! Choćby nie wiem co wyszło macie stać! - zawołał Konrad - Mam nadzieję że damy radę.

Gdy ostrza wsunęły się z powrotem. Nagle miejsce w którym cięły wybuchło.

- Ognia! Strzelać w otwór! - Wrzasnął sierżant.

Grad kul i laserów poszedł w otwór przez który wylewali się żądni krwi mroczni eldarzy. Większość z nich od razu padła na ziemię już martwa. Ale z otworu wyskakiwało ich coraz więcej. Nagle...

- Sierżancie wiercą drugi otwór! - zawołał jakiś żołnierz.

- Niech to. Utrzymujcie pozycje i uważajcie na to co wyskoczy z drugiego otworu!

- Sierżancie mają pojazd!

Z otworu wyleciała jakaś maszyna.

- Działo laserowe ognia do maszyn wroga! - Konrad wrzasnął do obsługi działa laserowego.

Działo wystrzeliło prosto w silnik pojazdu od razu go niszcząc. Jednak teraz wrak robił za osłonę dla kolejnych wojowników mrocznych Eldarów. Sierżant wziął z za pasa granat i odbezpieczył go, a potem rzucił w stronę wraku. W tem gdy wybuchł granat rozrywając ukrytych wojowników, mroczni eldarzy zrobili drugie wejście.

- Cofamy się do korytarza! W ciasnej przestrzeni ich powybijamy. - Rozkazał Sierżant Konrad. - Vox! Powiadom mostek że straciliśmy hangar.

Po cofnięciu się i pospiesznie do korytarza i zabarykadowaniu się żołnierze znowu nawiązali walkę. Stracili już jeden cały pluton i pół drugiego. Karabiny maszynowe strzelały nadal tworząc wały trupów wroga. Wtem Mroczni Eldarzy zaczęli się cofać.

- Teraz! Jest nasza szansa! - wrzasnął sierżant - Naprzód!

Odwrót Mrocznych nagle zamienił się w chaotyczną ucieczkę przed rozwścieczonymi gwardzistami. Gdy wszystkich zabito, sierżant rozkazał by zespawać przejście by powietrze nie uciekło.

- Sir wzywają posiłki przy generatorach!

- Dobrze chodźmy!

Jeden cały i pół plutonu poszło w stronę generatorów. Jednak w większości bitwa już była wygrana i mroczni eldarzy się wszędzie wycofywali.