FANDOM


- Bracie Vorden otwórz! - ktoś uderzył kilkakrotnie w drzwi.

- A komu? - Spytała zakapturzona postać siedząca wewnątrz pomieszczenia.

- To ja! Brat Kael! - odpowiedział pukający

- Na Omnisjasza! Nie poznałem cię przyjacielu. - odpowiedział brat Vorden wstając od warsztatu - wejdź czekałem na ciebie.

Brat ubrany w czerwoną szatę wszedł do pokoju, w którym oprócz jego przyjaciela znajdowało się jeszcze coś przykrytego białą plandekom spad której wystawały różne kable.

- A to co?

- Po to właśnie cię wezwałem, żebyś zobaczył mój wynalazek, który odmieni losy Imperium i zniszczy wszystkich wrogów Omnisjasza! - Brat ściągnął plandekę spod której wyłoniła się humanoidalna postać - Viola!

- Ale to przecież Serwitor bojowy.

- I tu się mylisz. Przypatrz mu się uważnie. - powiedział brat z uśmiechem.

Kael zrobił zbliżenie swym skanerem na kolejne partie serwitora i spostrzegł masę ładunków wybuchowych.

- Oszalałeś!? Co to ma być tyle ładunków zmarnować na serwitora, który nawet nie dotrze na front!

- Nieprawda! Widzisz te ładunki to nie są normalne ładunki wybuchowe. Nie nie. To są ładunki termiczne połączone z ładunkami nuklearnymi, które po wybuchu mogą zniszczyć tylu wrogów co całodzianny ostrzał orbitalny...

- Na Omnisjasza! Rozum ci odjęło!? Materiały nuklearne w komnatach mieszkalnych? Chcesz nas powybjiać!?

- Spokojnie bez zapalnika nic się nie stanie.

- Więc gdzie zapalnik? - zapytał Kael

Vorden po długim namyśle odrzekł:

- Dałem go generałowi gwardii Imperialnej.

- A gdzie generał?

***

- Tak więc żołnierze słuchajcie dziś Stalowy Legion przegna orków raz na zawsze z powierzchni Aramageddonu, a to wszystko dzięki Kapłanom Maszyny z pobliskiego Manofaktorum - generał wskazał na budynek za nimi - to oni podarowali nam Cudowną Broń, która zniszczy wszystkich naszych wrogów! A oto i ona! - wskazał na małe pudełeczko z antenom i guzikiem.

- Czekaj! Stój! Nie dotykaj tego!

Wszyscy spojrzeli na dwóch Kapłanów maszyny oraz serwitora biegnących z Manofaktorum.

- Co się dzieje?

- Przynieśliśmy ci główny ładunek wybuchowy, który jet detonowany przez ten detonator.

- Gdzie więc ten ładunek

- O tu. - Brat Vorden wskazał Serwitora.

- Serwitor go ma?

- Nie, serwitor jest ładunkiem - sprostował brat Kael.

- Generale Orkowie! - zakrzyknął ktoś przez radio.

- No to mamy okazje przetestować tego waszego Bombo-serwitora - powiedział generał

Orkowie nacierali jak to zwykle robią orkowie wielką falą mięsa i metalu wykrzykują coś, naprzeciw nim stał tylko jeden samotny serwitor który sunął prosto na nich wszyscy imperialni gwardziści schowali się w schronach cała ta sytuacja niebywale rozśmieszyła orków nie rozumiejących co tak naprawdę się dzieje.

- Teraz! - krzyknął brat Vorden spoglądający przez peryskop jak orkowie przejmują serwitora.

W jednej chwili na horyzoncie pojawiła się świetlista kula, która rosła bardzo szybko pochłaniając kolejnych orków i zbliżając się do Imperialnych pozycji.

- Chyba przesadziłem z ładunkiem. - powiedział z zamyśleniem brat Vorden

- Coś ty zrob... - generał nie zdążył dokończyć bo śmiercionośna radioaktywna fala zmieniła schrony w krater i zatrzymała się dopiero na murach Manufaktorum.

Po orkach nie było śladu tak samo jak po wszystkim w promieniu kilku kilometrów pozostał tylko lekko pochylony napromieniowany budynek manufaktorum stojący na krawędzi olbrzymiego krateru na dnie którego zaczęła wypływać magma z płaszcza zewnętrznego.

***

Tymczasem gdzieś w osnowie

- Mówiłem że to zły pomysł! - krzyczał brat Kael

- No rzeczywiście dałem trochę za dużo uranu. Ale spójrz z lepszej perspektywy w końcu staniemy się częścią Boga maszyny.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki