FANDOM


Tarkin Paramilitary Troops

Gwardziści ostrzeliwani przez Fra'al

"8 Daleriański nie jest zwykłym Regimentem, a rodziną. Naszym ojcem jest Imperator a naszą matką jest mocna, Vostroyańska wódka! Zastanów sie lepiej parę razy, nim z nami zadrzesz!"

- Generał Józeff Mavis, dowódca 8 Daleriańskiego

Daleriańskie Grupy Strażnicze- Regiment Gwardii Imperialnej, pochodzący z planety Daleria. Charakteryzują się dużym poczuciem wspólnoty i niezależności.

Świat Macierzysty

Światem macierzystym tego Regimentu jest Dalerian. Dalerian posiada tylko jeden kontynent i posiada różne strefy klimatyczne. Planeta była przez tysiąclecia zamieszkiwana przez xenos znanych jako Dalery. Została później podbita i pozostawała pod władzą Orków do 339M39, kiedy to została podbita przez Fra'al. Pod władza Imperium jest od czasów Krucjaty Machariańskiej.

Dalerian ma oficjalnie dwie stolice: Vallenin, największa z dawnych twierdz, połozona w górach i Imperial City, miasto założone przez kolonistów w 512M41.

Historia

Początki

Historia Daleriańskich Grup Strażniczych zaczyna się w momencie, gdy Krucjata Mechariańska dotarła do Sekora Daleriańskiego, posidającego tylko jedną, wydawałoby się, niezamieszkałą planetę. Lord Solar Mecharius miał wtedy zbyt wiele spraw na głowie, by zajmować się jednym Sektorem rozkazał więc generałowi Tarkaliusowi wysłać na Dalerian swoje wojska, by sprawdziły ślady obecności Xenos na planecie. Wysłano tam więc gwardzistów z nieznanego Regimentu, by sprawdzili planetę. Znaleźli tylko bardzo stare pozostałości po Orkobozach, więc Tarkalius (przebywający wtedy na orbicie planety) wysłał do głównej floty sygnał, że planeta jest niezamieszkała. Gdy tylko wiadomość dotarła, a żołnierze szykowali się na powrót z planety, z ukrycia wyłonili się Fra'al. Już na początku Xenosom udało się zniszczyć okręt generała i wszystkie statki przebywające na Dalerianie, zmuszając gwardzistów do ukrycia się w górach, lasach i tundrach planety (zależy kto gdzie wylądował). Żołnierze stracili kontakt z główną flotą i z sobą samym. Walkę przeciw Fla'ar prowadziła nie wielka armia, a małe grupy żołnierzy, zapędzonych w pułapkę. Niestety dla gwardzistów, ich armia została uznana za zaginioną i nikt nie przyszedł im z pomocą. Im dłużej trwały walki, tym gwardziści byli lepiej przystosowani do panujących na planecie warunków, klimatu czy ciągłej walki o przeżycie. W miare upływu czasu, porozrzucane oddziały zaczeły się łączyć i rozwijać. Mimo panującej wojny, co większe oddziały zaczeły tworzyć twierdze (które później przerodziły się w miasta) i zakładać rodziny. W czasie gdy w całym Sektorze kończyła się Krucjata i zaczynała Herezja Mechariańska, na Dalerianie gwardziści zaczeli powoli zapominać, skąd są i dlaczego pouścili swoje domy. Imperium, Krucjata i Herezja nic dla nich nie znaczyły, co pokazali mieszkańcy największej z ludzkich twierdz- położonego w górach Valleninu. Weszli oni w sojusz z pierwotnymi mieszkańcami planety Dalerynianami, którzy przetrwali najazd Orków i Fra'al chowając się w podziemiach. Gdy ludzie z Valleninu nawiązali kontakt z innymi wielkimi twierdzami jak Niedźwiedzi Szaniec czy Hellia, rozpoczeli wspólną ofensywę przeciw Fra'al. W 469M41, ludzie wypędzili Xenos z planety.
Troops

Dalerianie w czasie wojny (w tle Dalery)

Imperium

Podczas gdy na Dalerianie wojna się skończyła i ludzie zaczeli się rozwijać, Adeptus Administratum przypomniało sobie o (według raportów) niezamieszkałej planecie w Segmentum Pacifikus. Postanowiło wysłać tam kolonizatorów by zajeli planetę. Pierwsza fala kolonistów dotarła tam w 511M41 druga i trzecia w 517M41. Wszyscy wylądowali w niezamieszkałej części planety, toteż nie wiedzieli o jej mieszkańcach. Jednak miało się to wkrótce zmienić.

Pierwsze spotkania pomiędzy kolonistami a przebywającymi tam wcześniej ludźmi nie zapowiadały kryzysu. Ludzie szybko nawrócili się na wiare Imperium oraz byli gotowi na przyłączyć się do galaktycznego supermocarstwa. Problem pojawił się, gdy na planetę przybył Inkwizytor, który uznał przebywających tam od czasów Krucjaty ludzi, za czystych ale rozkazał całkowitą eksterminacje Dalerów. Mieszkańcy Niedźwiedziego Szańca, Helli czy innych twierdz zgodzili się (choć z bólem serca) wydać im Xenos, jednak Vallenini zamierzał chronić swoich sojuszników, choćby siłą. Wtedy Inkwizytor użył strategii rzadko stosowanej w 41 milenium czyli dyplomacji. Meszkający w twierdzy Vallenin ludzie pochodzili bądź co bądź od mieszkańców Imperium ponadto walczyli z obcymi przez stulecia. Nienawiść do Xenosów mieli we krwi, wystarczyło ją tylko odpowiednio ukierunkować. Zaczeło się od pogłosek, że Dalery pożerają ludzi żywcem lub o tym, że Imperium zniszczy całą planetę, jeśli Vallenin nie odda im obcych. Potem zaczeło się wrabianie Xenos w najróżniejsze zbrodnie, od kradzieży po masowe morderstwa. To wszystko spowodowało, że Dalerów zaczęto postrzegać jako nieproszonych gości, choć nadal nie nienawidzono ich na tyle, by chcieć ich zabić. Zamiast tego wypędzono ich z Valleninu, gdzie po paru miesiącach dopadło ich Imperium. Po pozbyciu się pierwotnych mieszkańców planety, nic już nie przeszkadziło Dalerianowi w dołączeniu do Imperium.

Służba dla Imperium

Mimo że Daleriańskie Grupy Strażnicze służą Imperium od niedawna, to zdążyli już dać o sobie znac w Galaktyce. Nie tylko wrogm Imperium, ale równierz jego mieszkańcom. Są zaróno kochani, jak i nienawidzeni. Jedni widzą w nich mistrzów oblężeń i obrony miast (takie Imperialne Pięści w wersji Gwardii) a drudzy niezdyscyplinowaną bandę "harcerzyków", nie znających szacunku dla swoich dowódców. Obydwie te punkty widzenia są w pewnym stopniu prawdziwe.

Gwardziści z Dalerianu swoim zachowaniem nie przypominają typowego gwardzisty. Nie boją się Komisarzy (a powinni), otwarcie mówią o nielubianych dowódcach i często się awanturują. Mają jednak równierz poczucie wspólnoty tak silne, że gotowi są w każdej chwili postawić na szali swoje życia, jeśli to pomoże uratować choćby jednego z nich. Wielbią i kochają Imperatora, jednak nie dogadują się z Inkwizycją i Adeptus Ministorum. Chętnie oddają swoje życia w imię obrony cywili, jednak nie zaryzykują nawet złamania jeśli dostaną rozkaz obrony nic nie wartych strategicznie miejsc (jak np. kaplica). Mało który dowódca chce mieć do czynienia z tymi Regimentami.

Grupy Strażnicze są jednak niesamowicie skuteczne gdy dowodzi nimi ktoś, kto rozumie ich punkt widzenia (najczęściej dowódcy pochodzący z Dalerianu). Najważniejsze dla takiego dowódcy powinno byc zapoznanie się ze swoimi żołnierzami i utworzenie z nimi więzi. Narady z udziałem żołnierzy nie są niczym dziwnym gdy jakiś dowódca dogaduje się z Dalerianami.

Z Daleriańskimi Regimentami największy problem mają twardogłowi generałowie o Komisarze. Gdy ci żołnierze są pod ich dowództwem, będą się starać przede wszyskim chronić własne życia, zamiast je ryzykować. Nie pomogą wtedy oskarżenia ani groźby, bo tak się z nimi nikt nie dogada.

Zauważalne Regimenty:

  • 8 Daleriański "Lekkoduchy"- Regiment dowodzony przez Generała Józeffa Mavisa. Znany jest z wielu błyskotliwych zwycięstw w całym Segmencie. Obecnie stacjonują wraz z Siostrami Wojny na Dalerianie, by chronić go przed Tyranidami.
  • 1 Daleriański- uczestniczył w Krucjacie Ognia.
  • 6 Daleriański "Diabły"- okrył się hańbą po buncie przeciwko swojemu dowódcy i próbie porwania okretów Marynarki Imperialnej by wrócić na swoją planetę. Większość z nich została wybita przez Imperium paru udało się jednak uciec. Podobno udało im się dostać na rodzinną planetę, ale władze Dalerianu zaprzeczają
  • 3 Daleriański- walczył z wielkim WAAGH! Orkowego Herszta Wszystkobija. Bronili miasta Towncity. Mimo że nie udało im się go ochronić, zniszczyli większą część WAAGH!, ewakuowali cywilów a pod koniec oblężenia, gdy walczyli z Orkami na bliskim dystansie, rozkazli flocie strzelać w nich wszystkim co mają.
  • 9 Daleriański "Stracony"- ten Regiment został wysłany do Segmentum Ultima by walczyć z siłami Tranzya Nieskończonego. Według oficjalnych raportów, nie dotarł na miejsce i uznaje się go za zaginionego.
  • 2 Daleriański- wysłany na granice Segmentum Ultima. Od 14 lat bronią planet Sektora Tabra kolejno przed wojskami: Thyrrus, Eldarów, Orków, Tyranidów i Tau.
  • 4 Daleriański "Zguba Blaszaków"- dowodzona przez Generała Thadeusza Marteliusa (rywala Generała Józeffa Mavisa). Wraz z Kregańskimi Korpusami Śmierci zniszczyli małe imperium nekrońskiej Dynasti Rachan w Segmentum Pacifikus.