FANDOM


Wczoraj natrafiliśmy na planetę. Spodziewaliśmy się, że tam znajdziemy uciekającego Herszta. Już kiedy dowiedzieliśmy się o planecie przygotowaliśmy się do wojny. Jednak dzisiaj opracowywałem ją razem z swoim najbliższym przyjacielem. Przedwczoraj dostał on rangę Shas’El, więc się teraz nazywa Shas’El Vior’La. Był szczęśliwy jak dziecko, które dostało nową zabawkę. Właśnie wylądowaliśmy na planecie jak zawsze był przy tym wielki huk silników. Uśmiechnąłem się, kiedy pomyślałem o bitwie. Kiedy już wyskoczyli wszyscy ruszyliśmy we dwójkę naprzód armii. Tym razem nie towarzyszył nam Shas’Vre T’au. Został on na statku. Nadal opłakiwał swego brata. Niebo było bezchmurne. Jedynie niedaleko nas było widać dym. Orkowie niebyli bystrzy, a może nie wiedzieli, że ich gonimy?

- Dobra chodźmy do zabawy - powiedziałem beztrosko.

- Przyda się odprężenie. Nudno było na statku - odparł Shas’El Vior’La.

Pobiegliśmy na spotkanie się z losem. Byliśmy już naprawdę blisko nich zanim oni zobaczyli nas. Pomarańczowy zmieszał się zielonym. Plazmą zastrzeliłem paru Chopaków. Zadziwiała mnie ich wielka chęć walki. Rzucali się na nas milionami. Nagle skoczył na mnie Chopak. Odepchnąłem go z łatwością. Jakbym nie miał pancerza bitewnego bym niechybnie zginął. Jednak w tym wypadku to on zginął. Dalej był oddział Burszuji. Powoli oddalałem się z przyjacielem w lewą stronę rósł tam ogromny las. Z blastera fuzyjne zniszczyłem Rzeziblachę. Pobiegłem dalej gdzie zniszczyłem tym razem dwa Bojowozy. Byliśmy już blisko drzew, gdy wybiegł na nas oddziały Chopaków. Wyglądało to tak jakby, każdy po prostu rwał się by być jako pierwszy zabity. Razem zniszczyliśmy szybko oddział tych głupawych Orków.

- No to jesteśmy w lesie co dalej robimy - powiedział Shas’El Vior’La.

- Zajdziemy ich od tyłu. Pójdziemy trochę dalej w las by nas nie widzieli. Niedługo dojdą do nas inne Crisisy. Zielonoskórzy nie będą mieli szans. Utworzymy półokrąg. Tamta skała zagrodzi im drogę ucieczki. Chodź raczej nie będą uciekać - opowiedziałem swój plan i wskazałem na skałę.

Pobiegliśmy dalej, kiedy byliśmy wystarczająco głęboko w lesie skręciliśmy na tył ich armii.Po pewnym czasie już zaatakowaliśmy ich od tyłu. Po chwili dołączyły się do nas inne Crisisy i nawet Hammerhead. Zabiłem paru Chopaków, a następnie trzy Burszuje. Skoczyłem na Rzeziblachę i paroma pociskami przerobiłem ją w złom z którego i tak była zrobiona. Zobaczyłem jak ginie ich Herszt. Oni jednak nie zwrócili na to uwagi władzę przejął inny największy z nich Ork. Już wygrywaliśmy, strzelałem co moment i zabijałem następne Orki. Gdy nagle niebo ciemniło się. Odwróciłem się błyskawicznie. Zobaczyłem miliony Tyranidów spadających na ziemie jeszcze daleko stąd. Niespodziewanie rozległ się głośny ryk. Dopiero teraz inni też zobaczyli atakujących potworów z Floty-Roju Hydry.

                                         **Wcześniejsza część**

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki