FANDOM


Pani Trwogi jest władczynią absolutną dynastii Veed.

Pani Trwogi
Lordess
Rasa Nekron
Wiek b.d.
Wzrost ok. 2,30m
Waga b.d.
płeć kobieta
Pochodzenie Planeta Rodner
Ranga Faeron
Żyjący krewni Nemesor Fucarius
Stan cywilny wdowa
Znaki szczególne Biała, synaptyczna maska udająca żywą twarz; lekka budowa rąk i nóg, niespotykana wśród zwykłych Nekronów

Historia

Przed przybyciem C'tan

O historii tej Nekronki wiadomo przedstawicielom jej rasy stosunkowo dużo. W pewnym stopniu wynika to z wielkiego zainteresowania jakie wzbudziła, przejmując władzę po mężu.

Pani Trwogi urodziła się na planecie Rodner o umiarkowanym klimacie w rodzinie lordowskiej rodu dynastii Veed. Od początku zapewniono jej dobre wykształcenie szykując ją do małżeństwa z władcą wysokiego rodu. Gdy skończyła siedem lat i była już gotowa do wyjścia za mąż wysłano ją na lodową planetę Draadh. Tam nie przyjęto ją miło. Delegacja dynastii musiała czekać kilka dni w zimnych salach na obrzeżach metropolii nim przyjęto ją do pałacu Arcylorda Cheshok'a. Tam młoda dziewczyna usłyszała, że władca Gorthomon nie zamierza spowinować rodu przez swego syna Marinde z jej dynastią. Delegacja powróciła na Rodner i szybko zadecydowano, że pani Merenla zostanie wydana za następcę jej własnej dynastii Lorda Korthauandroc.

Małżeństwo to zawarte bardziej z konieczności niż uczuć cechowało się normalnymi stosunkami. Kobieta zajmowała się sprawami kobiet nie przeszkadzając mężowi w pełnieniu obowiązków. Mimo, że Nekrontyrka co jakiś czas pytała małżonka o sprawy polityczne i lubiła uczestniczyć w raz z nim w pomnniejszych kampaniach na obrzeżach układu nic nie wskazywało na jej przyszłą karierę.

Bunt dynastii

Dynastia Veed nie uczestniczyła aktywnie w czasie Pierwszej Wojny w Niebiosach. Zbombardowane ogrody były ciosem dla panujących, którzy nie mieli dostatecznych środków na obronę przed sojusznikami Przedwiecznych. Za wszystkie straty oskarżono Lorda Marinde, który nie wywiązał się z obrony swego wasala. Nie wiadomo ile jest w tym veeddejskiej propagandy, a ile prawdy, ale pewne jest to, że po przybyciu C'tan Lordowie z Mertoveris ani myśleli dłużej służyć dynastii Gorthomon.

Powołując się na podległość wobec Triumwiratu nad wierność wasalną Lord Korthauandroc ściągnął na siebie gniew Lorda Marinde. Uznając, że veeddejczycy zostali buntownikami wysłał oddział Piętn Śmierci, które wykonały jego rozkaz zabicia dawnego wasala.

Nie mając bezpośredniego następcy Lordowie dynastii Veed stanęli przed trudnym wyborem. Mogli przekazać władzę Lordowi Fucariusowi z rodziny Fush, który znajdował się w psychicznie beznadziejnym stanie po ataku zabójców, lub wdowie po zmarłym - Marenlie Catheshut. Ostatecznie zdecydowali się na drugą możliwość. Byli przekonani, że kobieta łatwo ulegnie ich wpływom i zrzeknie się przywództwa swego gasnącego rodu na rzecz któregoś z ich rodzin.

Marenla okazała się jednak przebiegłym politykiem. Gdy tylko przekazano jej władzę zrzuciła maskę uległej i spokojnej dziewczyny. Natychmiast kazała uwięzić większość Lordów pod pretekstem podejrzeń o współpracę z dynastią Gorthomon. Nakazała zebrać całą broń, która miała chronić ogrody i przywieźć ją na Rodner, gdzie spodziewała się głównego ataku ze strony mordercy męża. W tym czasie do zdrowia powrócił Lord Fucarius, który awansując na generała został Nemesorem dynastii i znacznie mniejszymi siłami zdołał powstrzymać flotę Lorda Marinde do czasu przybycia sił Triumwiratu.

Biotranfer

Po przybyciu floty Nekrontyrów nie pozwoliła wypuścić jeszcze Lordów. Widząc efekty pracy biokuźni była gotowa dołączyć do buntowników w porę jednak powstrzymał ją obecny na Rodnerze C'tan. Zapewnił raz jeszcze o dobrych intencjach swych braci. Na dowód tego pragnął podarować Lordinii wszystko, czego ta sobie zarzyczy. Nie wiadomo czy była to prawda, ale kobieta otrzymała ciało niewiele różniące się od jej poprzedniego. Biała maska wręczona od samego C'tana pozwalała zachować wygląd niemal identyczny z jej dotychczasowym. Dopiero wtedy przyprowadzono uwięzionych możnych. Każdy z nich otrzymał standardowe ciało Lorda znacznie ustępujące lekkiej konstrukcji swej pani.

W czasie szturmu na Draadh Lordinii zaprezentowała skrywaną w piwnicach jej pałacu zapomnianą broń. Świetlista Kosa sprowadziła czarne chmury zsyłające na ziemię grad. Przy trzaskach piorunów i huku sypiącego się lodu wielkości czaszek zdumieni Lordowie ogłosili ją Panią Trwogi i przysięgli wieczną wierność. Bunt został szybko stłumiony, a Lorda Marinde znaleziono martwego w atrium swego pałacu.

Walka z C'tan

Pani Trwogi wydawała się zupełnie zaskoczona rozkazem zaatakowania C'tan. Protokół dowodzenia nie pozwalał jej na sprzeciw, choć tak jak w przypadku wielu Lordów nie był zdolny do wydawania dokładnych i nieustannych instrukcji. Dlatego też władczyni układu Raat zwlekała ile tylko mogła z wykonaniem polecenia Triumwiratu. Takie zachowanie było raczej mało powszechne wśród Nekronów i do teraz bywa jej wypominane. Kryptek Rugarkuramon podzielił się kiedyś własnym przypuszczeniem, jakoby Lordinii obawiała się, że w raz z upadkiem C'tan zabraknie najpotężniejszych gwarantów jej pozycji. Z jakiegoś powodu nie odczuła straty duszy tak jak jej rodacy i nie miała podobnej motywacji, by walczyć z boskimi istotami.

Wielki Sen

Układ Raat był bardzo słabo przygotowany do przejścia w Wielki Sen. W niespełna rok stworzono na Rodnerze szerokie prace rozbudowujące grobowiec dynastii dostosowując go do jej aktualnego statusu. Wtedy powstały takie miejsca jak Srebrzysta Kopuła, dokąd trafił główny program zarządzający Planetą Grobowcem, czy Galeria Stu Śpiących. Wszystkie pojazdy i cała flota trafiły do specjalnych hangarów znajdujących się pod potężnym pasmem górskim głęboko pod skałą. Geolodzy zapewnili o wieloletniej trwałości tego miejsca dlatego zostało zaakceptowane.

Przebudzenie

W drugiej połowie 41 tysiąclecia doszło na powierzchni Rodnera do potyczki między siłami Eldarów ze statku Iyanden a Gwardii Imperialnej. W skutek ostrzału jednej z pozycji starożytnej rasy doszło do naruszenia starego kanału wentylacyjnego hangaru grobowca. Program wszczął mikroalarm, którego efektem było przebudzenie najważniejszych mieszkańców katakumb. Władczyni Raat zbudziła się po eonach snu.

Nie wiadomo jak długo trwało dochodzenie do pełnej sprawności Pani Trwogi, choć nie mogło zająć więcej niż kilka dni, w czasie których ludzie kontynuowali beznadziejną walkę z Eldarami. Marenla nakazała zająć się rozwiązaniem tej kwestii i pojmać dowódcę odwiecznych wrogów swemu kuzynowi z rodziny Fush - Arcylordowi Fucariusowi. W międzyczasie zaznajomiła się z raportem Programu, który zebrał szerokie informacje na temat zamieszkałych na planecie ludzi - nowej, młodej i energicznej rasy, która najwyraźniej skolonizowała znaczną część galaktyki.

Po zniszczeniu stacjonujących regimentów imperium, które nastąpiło stosunkowo szybko, mieszkańcy blisko trzydziestu metropolii uznali wezwanie do poddania się, jakie rozbrzmiało po raz drugi od chwili przebudzenia Nekronów. Ostatecznie zdecydowano, że dopóki dynastia nie dysponuje pełną wiedzą o okolicznych systemach i nie jasne jest, czy ocalał ktoś jeszcze, ludzie mogą pozostać w swych miastach, tak długo, jak długo pracować będą dla nowych panów, lub pojawią się najmniejsze oznaki buntu.

W raz z podbojem planet układu Tyssen, rozpoczęto wielka akcję przesiedlenia ludzi w raz z ich miejscami pracy i co ważniejszymi rzeczami do pustych światów. Tym samym Pani Trwogi stała się władczynią dwóch systemów i przyjęła tytuł Faerona dynastii.

Charakter

Panią Trwogi cechuje typowy dla Nekronów upór i cierpliwość. Zachowała pewne elementy poczucia humoru i dawnej kultury. Ambitna i chłodna zdradza pewne cechy świadczące o pewnej sentymentalności. Nie chodzi tu o powszechną tęsknotę za Czasami Ciała, lecz o przywiązanie do pewnych małych niekoniecznie zamierzchłych spraw. Choć daleko jej do manii Trazyna Nieskończonego potrafi zaryzykować wiele dla spraw, która nie ma wartości z punktu widzenia jej interesu.

Potrafi docenić tak przyjaciół jak i wrogów. Wciąż kieruje się kodeksem honoru swojej dynastii i wierzy w możliwość powrotu do żywego ciała.