FANDOM


Siedziba Dzieci Cierni,Commorragh,M41

El'uriaq był zadowolony z wizyty u Nekronów i z siebie samego. Nie tylko udało mu się przekonać Arcylorda o konieczności natychmiastowego wysłania jego wojsk do Pajęczego Traktu ale jeszcze ich tam zaprowadził. Teraz oddział Nekronów pod dowódcą tego Lorda przemierza Pajęczy Trakt i nie ma wątpliwości,że wkrótce trafi na Eldarów, Mrocznych Eldarów i ,,resztę" .Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem i teraz,upadek Asdrubaela Vecta i zagłada Mrocznych Eldarów jest tylko kwestią dni .A najlepsze w tym wszystkim było,że nawet jeśli jego plan się nie powiedzie,Mrocznych Eldarów czeka zagłada, tylko już nie tak spektakularna i ostateczna. Teraz wystarczy tylko dogadać się z Archontem Dzieci Cierni,który siedzi naprzeciw niego.

-A jaką rolę w twoim planie ma moja Kabała?-spytał Archon.

-Jak już wspomniałem-powiedział El'uriaq-Za kilka dni sam Najwyższy Archon albo uda się do Pajęczego Traktu albo wyśle tam swoich najlepszych ludzi.To jest nasza szansa.Jeśli Asdrubael postanowi udać się do Pajęczego Traktu osobiście,wtedy waszym zadaniem będzie zabezpieczyć wszelkie wejścia do Commorragh i gdy tylko ten stary łajdak wróci,zabić.Jeśli wyśle tam ludzi,to będziecie musieli zrobić to samo z nimi ale dodatkowo oddacie mi mały oddział.

-Po co ci on?

-Zastąpie nimi tych Inkubów Asdrubaela,których ten wyśle do Pajęczego Traktu.A potem...

-Rozumiem,ale co potem?Co po śmierci tego starego durnia?

-Nie zgrywaj idioty .Wiem doskonale że wasze siły tylko czekają na taką ewentualność. Sam kazałeś rozmieścić Wojowników Kabały w strategicznych częściach miasta,prawda?

Nastała cisza a El'uriaq miał zamiar ją przerwać,ale Archont był pierwszy.

-Czy wiesz dlaczego przegrałeś poprzednie powstanie przeciw Asdrubaelowi?-spytał Archon.El'uriaq był przygotowany na takie pytanie.

-Fałszywe oskarżenia z ust zdrajcy,Archonie.Przyznam że wyjątkowo irracjonalne.Miałbym być niby Większym Demonem boga,którego imienia nie umiem nawet poprawnie wymówić?

-Ale jeśli to prawda...

-Zapewniam że to zwykłe pomówienia.Z resztą,czy to byłaby taka wielka różnica skoro to ty będziesz kontrolował Mroczne Miasto,nie ja?Jeśli uznasz że te... irracjonalne oskarżenia za prawdziwe,będziesz mógł kazać mnie zabić!To byłby twój pierwszy rozkaz jako Najwyższy Władca Mrocznego Miasta.

Archonowi wyraźnie spodobała się taka opcja.Uśmiechnął się i powiedział.

-Moi ludzie będą gotowi.

Doskonale,pomyślał El'uriaq.Pozostała już tylko jedna rzecz do zrobienia.Jego pan,będzie zadowolony.

Ruiny Eldarskiego Miasta,Pajęczy Trakt,M41

Ruiny tego niegdyś wielkiego miasta stały się polem trójstronnej bitwy.Po jednej stronie był oddział Eldarów z Światostatku Uthwe prowadzony przez Arlekine,po drugiej większy oddział prowadzony przez Nekrońskiego Lorda, Karadora i trzeci oddział, Mrocznych Eldarów, wśród których każdy z nich uważał się za lidera.

Lelith Hesperax rzuciła się na Eldarów, wspierana przez Talosa i Rias, która znając zalety słabo 
Pajęczy Trakt
opancerzonego ,ale szybkiego i zwrotnego Grabieżcy, prowadzi go jedną ręką a strzela do wrogów swojej pani drugą.Tahril, Altern i L zaatakowali Nekronów, Tahril i L z bliska a Altern strzela do nich,z bezpiecznej odległości.Tahril zauważa Lorda i uderza w niego swoim ostrzem, ten jednak broni się tarczą i atakuje toporem. Sybarites robi unik po czym ponownie atakuje.Tym razem równierz bezskutecznie.

-Na imię mi Karador,jestem Lordem i prawą ręką Arcylorda Dynastii Nekbetkh.-powiedział Nekron chroniąc się za swoją tarczą.-A jakie jest twoje imię.

-Nie wiem na co ci ta wiedza skoro długo się nią nie nacieszysz,ale na imię mi Tahril.-powiedział Tahril po czym kucnął i uderzył swoim mieczem w kolana Nekrona.Tym razem trafił a zaskoczony Nekron upadł po czym zobaczył,że elementy jego pancerza nie chcą się naprawiać.To samo z tarczą.

-Jak to możliwe?-spytał Karador po czym spojrzał na miecz Mrocznego Eldara.Posiadał jasną i świetlistą aurę w przeciwieństwie do tego który nim władał.

-To jest Durandal-powiedział z dumą Tahril-Ostrze należące do dawnego ludzkiego kultu.Wiesz kim są ludzie? Z resztą nie opowiadaj,to nie jest ważne.Nim zabrałem go pewnej wojowniczce,ta zdążyła wybić połowę moich ludzi i parę pojazdów.Nie mam pojęcia,z czego jest zrobiony,ale nie dbam o to.A teraz....

Tahril podniósł miecz w górę i próbował zadać ostateczny cios leżącemu Nekronowi ale zanim zdążył to zrobić,rykoszetem trafił go strzał jednego z Eldarów. Sybarites upadł na ziemię,lekko zraniony,natomiast Karador zdążył wstać po czym wziął swój topór. Nie zdążył jadnak wiele więcej zrobić,ponieważ zza ruin zaczął go ostrzeliwać Altern,dając Tahrilowi chwilę na wstanie.Teraz zarówno Karador jak i Tahril są gotowi kontynuować walkę.