FANDOM


'Stolica, Państwo Oświeconych', Pajęczy Trakt, M41

Historia kołem się toczy. Za czasów Herezji Horusa brat stanął przeciwko bratu a teraz, kilka tysiącleci później stają naprzeciw siebie Leman Russ i Jaghatai Khan.

- To koniec, Kahn- powiedział Russ, po czym uderzył w swego brata mieczem. Jaghatai zdołał go jednak uniknąć i wstać- Nie przedłużaj tej tragedii, bracie!

- Już dawno przestałem kogokolwiek z was nazywać braćmi!- powiedział Khan szarżując ze swoim ledwo trzymającym się kupy mieczem.

Mimo że ostrze Khana było mocno podniszczone, były Prymarcha Białych Szram walczył z Russem jak równy z równym.

- Twoja broń jest zniszczona- powiedział Leman Russ po czym odrzucił swój miecz- Załatwmy to jak za starych czasów

- Głupiec!- Khan wykorzystał słabość brata i rzucił się na niego ze swoim ostrzem. Zaskoczony Prymarcha Kosmicznych Wilków nie mógł zrobic uniku i oberwałby, gdyby Drazhar w samą porę nie stanął pomiędzy nimi i nie zablokował miecza Khana

- On nie jest już osobą którą znałeś, wilczy fetyszysto.- powiedział spokojnie Drazhar- Zabij go albo się nie wtrącaj.

- Wilczy fety... nieważne!- powiedział Russ- Pomimo tego wszystkiego... Khan jest moim bratem! Zabiore go stąd żywego i niech władze Imperium go osądzą!

- Głupiec!- powiedział Khan, próbując bezskutecznie uwolnić swój miecz spomiędzy ostrzy Drazhara- Nic nie wiesz! Imperium ie jest takie jak kiedyś! Nasze państwo, które budowaliśmy razem z naszym ojcem... poświęcenie tak wielu! Sanguinus, Lion, Izandor a nawet Imperator! Wszyscy oni zgineli na próżno!

- To zwykłe kłamstwa którymi karmi cię ten eldarski demon!- odpowiedział Leman Russ

Jaghatai nie miał zamiaru dłużej się kłócić i puścił swoje ostrze, po czym szybko odskoczył do ciała poległego żołnierza i zabrał mu broń. Już miał strzelić, lecz za jego plecami pojawił się Tahril.

- Skończ pierdolić!- powiedział Mroczny Eldar, wbijając Khanowi Durandala prosto w serce. Z klatki piersiowej i ust Prymarchy wyleciała krew, ale Khan ciągle stał- Wciąż żyjesz? Spróbuj tego!- Tahril jednym płynnym ruchem wyjął ostrze z klatki piersiowej Jaghataia, po czym wbił mu je w gardło. Tym razem były Prymarcha Białych Szram padł martwy na ziemię.

Cegorach oglądał się dookoła. Większość Stolicy została zniszczona, a sam nieśmiertelny był otoczony przez wrogów. Dwóch z nich miało nawet dwie potężne bronie dystansowe. Gdy Cegorach skupił się na będących w oddali dwóch Mrocznych Eldarów oraz dwóch Prymarchów, dostrzegł, że jego najpotężniejszy sługa padł martwy.

- To nic!- powiedział Cegorach, nie wiadomo czy do siebie czy do swoich wrogów- Wszystko da sie odbudować! Lecz najpierw muszę was wyplenić, chwasty!

Karador wyposażony teraz w swój Kostur Nieskończoności podszedł do Rias oraz Lelith Hesperax.

- Jeden strzał, tylko tylę potrzebuje- powiedział Nekron

Lelith pochyliła się nad uchem Rias i powiedziała jej dokładnie, co ma robić.

- Tak, moja pani.- powiedziała nieco zdezorientowana Rias, po czym zwróciła się do Nekrona- Tylko nie schrzań tego.

Lelith zabrała swojej niewolnicy Mroczną Lancę, po czym ruszyła w stronę Cegoracha. C'tan próbował ją zabić wiązką energii, lecz był blokowany przez strzały z Wzmocnionego Oprawcy Gaussa oraz psioniczne ataki Asura. Nie były w stanie go zranić, ale uniemożliwiały mu kontratak. Cegorach próbował uniknąć trafień, przez co niestety Karador nie mógł w niego wycelować. Nagle za nimi pojawił się Tahril.

- Lelith, łap!- powiedział Tahril, rzucając Mistrzyni Aren Durandala.

Lelith Hesperax szybko położyła na ziemi Mroczną Lance i wzieła w ręcę Durandala.

Hej, słodziudka!- powiedział Durandal- znaczy się: tymczasowa zmiana właściciela. Obecny administrator: Lelith Hesperax. Wszystkie ograniczenia zdjętę. 100% mocy.

Lelith wyczula potęgę jaką emanowała broń. Gdy była dostatecznie blisko Cegoracha, Rias i Asur przestali strzelać, za to Śmiejący Się uderzył w nią wielką wiązką energii. Durandal zaczął dziwnie wirować i pochłonął energię ataku, chroniąc Miastrzynie Aren. Wycha złapała ostrze w obie ręce i przebiła nim powłokę cielesną Cegoracha. Napierała na niego tak długo, aż nie przycisneła go do ziemi.

- Mam szanse!- powiedział Karador, po czym wystrzelił potężny strumien energii. Trafił on idealnie z Cegoracha, a wszystko wokół C'tana wybuchło z ogromnym impetem. Energia wybuchu powaliła wszystkich obecnych. Najszybciej podniosła się Rias, która zaczeła się przyglądać miejscu w które trafił Nekron.

-Pani? Pani!!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki