FANDOM


UWAGA!!

Artykuł opowiada historię w 43 Millenium gdy Imperator odrodził się ponownie oraz zawiązał sojusz z Tau i Eldarami. W tych czasach siły Chaosu zostały stłamszone choć Oko Grozy nadal istnieje i jest dalsze zagrożenie ze strony Tyranidów. Nekroni są w części zaprzyjaźnieni z Imperium jednak zdarzają się dynastie które są zbyt dumne by zawrzeć przymierze z Ludźmi. W tym czasie Imperium i ich sojusznicy przeżywają złoty okres, wolny od wielkich Herezji (takich na większą skalę) oraz wojen pomiędzy Tau i Eldarami a także częściowo Nekronów. Imperatorowi także udało się stworzyć ,,Imperialny Pajęczy Trakt" a Astronomican został wyłączony by nie przyciągać większej ilości Tyranidów. Artykuł opowiada o tym że połączone siły Ekspedycyjne Tau i Imperium postanowiły sprawdzić najbliższą galaktykę i ją skolonizować.


Prezent

Wielki Lord Solar (lub Mistrz Wojny) Danielew Ibrachimowić zamknął pamiętnik. ,,To już osiem lat odkąd opuściliśmy Drogę Mleczną" pomyślał. Wstał i podszedł do lustra.

- To ja aż tak staro wyglądam? - Spytał samego siebie. Wczoraj skończył 46 lat co w Imperium oznacza siłę wieku gdyż ludzie często dożywają nawet setki.

Rozległo się pukanie do dzwi.

- Proszę.

Do kajuty wszedł kapitan 14, 15 i 16 plutonu Nathaniel Bardados z 112 Cadiańskiego.

- Ach to ty Nathanielu. Co cię tu sprowadza?

- Chciałbym przekazać pewne wieści. - Oznajmił po zasalutowaniu. - A przy okazji dać panu prezent z okazji urodzin.

- Dobrze. A więc usiądz sobie tam na fotelu. - Wskazał fotel stojący naprzecwko drugiego fotela. - Ja tylko zrobię sobie kawę. Tobie też?

- Tak poproszę sir.

Danielew naparzył kawy i usiadł na fotelu.

- A więc do rzeczy. Co masz mi przekazać?

- Najpierw dam panu prezent.

Wyciągnął niewielki pakunek i wręczył go Danielowi.

- Co to?

- Otwórz.

Danielew otworzył pakunek a w środku znajdował się...

- Pistolet laserowy.

- I to nie bylejaki. Ręcznie grawerowany i zdobiony. Nie wygląda na takiego ale ma moc równą bolterowi. Ale niestety ma tylko osiem strzałów, potem trzeba przeładować.

- I ty taki skarb mi dajesz? Czemu sobie nie zatrzymasz?

- Bo mam taki sam. Tylko nie zdobiony, więc wyglada na normalny pistolet laserowy.

Mistrz Wojny schował pistolet do swojej kabury.

- I coś jeszcze masz mi do przekazania?

- Tak sir. Główny Nawigator chce się z tobą spotkać kiedy będziesz dostępny.


Anomalia

Danielewicz jadąc windą do pomieszczenia Nawigatorów (gdyż pomieszczenie znajduje się bardzo wyskoko ponad mostkiem że wchodzenie tam schodami zajmowało by bardzo długi czas) rozmyślał nad tym dlaczego Głowny Nawigator go wzywa. Gdy wszedł do pomieszczenia nawigatorów poczuł strasznie odurzające zioła używane przez Nawigatorów. A na tronie naprzeciwko Danielewa siedział ten który go wzywał w otoczeniu innych z chóru astropatycznego.

- Witaj Danielewie Ibrachimowiczu nareście się widzimy chociaż ja cię nie widzę materialnie. - Powiedział swoim smętnym głosem Główny Nawigator.

- Do rzeczy. - Oznajmił już wyrażnie zdenerwowany Danielew. - Wzywałeś mnie bo...?

- Chodzi o Osnowę. Staje się coraz spokojniejsza.

- Co takiego? - Zdziwił się Danielew. Nadal niczego nie rozumiejąc. - Przecież Osnowa jest pod władaniem Bogów Chaosu.

- A jednak nie. Zauważyłem że im dalej się oddalamy od ,,Drogi Mlecznej" i się zbliżamy do ,,Nowej Części Imperium" to osnowa się uspokaja i zamienia się w prawie coś co przypomina wolno płynącą i ciepłą rzekę.

- I co dalej?

- Teraz mogę lepiej nas skierować do ,,Nowej Części Imperium" o wiele lepiej. W zasadzie to już nasza flota jest na miejscu. - Potem Nawigator skierował swoją ręke do przycisku na tronie i powiedział: - Admirale! Zaraz będziemy na miejscu. Proszę się przygotować do wyjścia z Osnowy gdy to powiem.

- Tak jest! - Rozległ się głos Admirała.

Danielewicz czym predzej pobiegł na mostek by zobaczyć wyjście z Osnowy i nową galaktyke. Gdy akurat doszedł do Admirała usłyszał głos Głównego Nawigatora.

- Teraz! Otwórzcie przejście do świata materialnego...

Otworzyła się szczelina przez którą flota Imperium i Tau wyleciała z Osnowy.